La Liga odnotowała duży wzrost przychodów i wyprzedziła Bundesligę.
W sezonie 2016/17 kluby z najwyższej klasy rozgrywkowej Hiszpanii zanotowały przychody w wysokości 3,66 mld EUR. O 495 milionów więcej niż rok wcześniej ( wzrost o 15,63%). Dzięki temu udało się wyprzedzić ligę niemiecką. Do zajmującej pierwsze miejsce w tej kategorii Premier League strata wynosi niecałe 1,5 mld EUR.
Wzrosły nie tylko przychody hiszpańskich klubów, ale poprawiła się ich ogólna sytuacja finansowa. Zadłużenie wobec państwa z tytułu podatków od roku 2013 spadło z 650 mln EUR do 96 mln. Zadłużenie wobec piłkarzy spadło z 90 mln w 2011 roku do zera.
Finansowa pozycja hiszpańskich klubów w światowej piłce jest mocna, ale wciąż istnieje potencjał na rozwój. Real Madryt i Barcelona zajęły odpowiednio drugie i trzecie miejsce w zestawieniu klubów o najwyższych przychodach. Przez wiele lat to właśnie klub ze stolicy Hiszpanii przewodził temu zestawieniu (w latach 2006-2016). W przyszłym roku Duma Katalonii w wyniku zastrzyku gotówki z transferu Neymara powinna zająć pierwsze miejsce z przychodami zbliżonymi do miliarda euro.
Kluby z La Ligi inwestują w swój rozwój. Łączne inwestycje w sezonie 2016/17 wyniosły 1,15 mld EUR (w tym 406 mln na infrastrukturę). W ostatnich latach powstało kilka nowych stadionów na czele z nowym San Mames w Bilbao i Wanda Metropolitano w Madrycie. W kolejnych latach Real i Barcelona planują gruntowne modernizacje swoich obiektów. Wygląda na to, że ligę hiszpańską czeka w najbliższych altach okres prosperity.
Zobacz też:
Primera DivisionTagi: fc barcelona la liga pieniądze real madryt | wszystkie wpisy
Obrazek na górze: La Liga notuje coraz wyższe przychody. (Image Money)