Strona główna > Blog > Rekordy transferowe w Anglii

Rekordy transferowe w Anglii

Rafał Bednarz | środa, 21 września 2016

Podsumowanie letniego okienka transferowego przed sezonem 2016/17.

Po zaskakującym tryumfie Leicester City w ubiegłym sezonie, giganci Premier League poszli na wielkie zakupy. Oprócz nowych gwiazd piłkarskich na stadionach w nowym sezonie pojawiły się też nowe gwiazdy trenerskie.

Mistrz Anglii dzięki m.in. wysokim premiom za tytuł, pozwolił sobie na znaczne wydatki w ostatnim oknie transferowym. Do klubu przyszli m.in. Islam Slimani (za ok. 30 mln funtów ze Sportingu Lizbona), Ahmed Musa (15 mln GBP z CSKA Moskwa), Nampalys Mendy (10 mln funtów z Nice) oraz największy obecnie polski talent - Bartosz Kapustka, który po spełnieniu odpowiednich warunków może być najdroższym piłkarzem wytransferowanym z Ekstraklasy w historii (podstawowa kwota to 2,5 mln euro, plus ewentualne bonusy, które są wyższe niż kwota bazowa ). Priorytetem klubu było jednak utrzymanie poziomu sportowego drużyny. I to się udało. Dwie największe indywidualności: Riyad Mahrez i Jamie Vardy, mimo mocnego zainteresowania Arsenalu tym drugim, zostały w klubie na kolejny sezon. Największym ubytkiem jest N’Golo Kante, który odszedł do Chelsea za 32 miliony funtów.

Wicemistrz Arsenal wydał tego lata najwięcej w swojej historii: 95 milionów funtów. Tym razem Arsene’owi Wengerowi nie udało się sprowadzić żadnej wielkiej gwiazdy jak Mesut Oezil dwa lata temu, ale skład i tak został wydatnie wzmocniony bardzo dobrymi piłkarzami: za 38 mln funtów przyszedł Granit Xhaka, za 35 Mustafi i za 17 Lucas. Pożegnano się z wieloletnim Kanonierem Thomasem Rosicky’im. Wojciech Szczęsny z kolei został na najbliższy sezon wypożyczony do Romy.

Kilku wzmocnień , a raczej uzupełnień, dokonał Tottenham: m.in. Moussa Sissoko przyszedł z Newcastle za 30 mln funtów,Vincent Janssen za 17 mln (z AZ Alkmaar) i Victor Wanyama za 11 mln (z Southampton).

O wielkie wzmocnienia ponownie postarał się Manchester City. Najpierw podpisano jedną z największych osobistości trenerskich we współczesnej piłce – Pepa Guardiolę, potem w ruch poszła machina transferowa. Za rekordowe pieniądze zapłacone za obrońcę przyszedł John Stones (47,5 mln funtów). Guardiola poszedł też na zagraniczne zakupy na rynki, które dobrze zna. W Hiszpanii za ok. 15 mln funtów kupił Claudo Bravo, który nie chciał oddać miejsca w podstawowej „11” Barcelony, i Nolito (za podobną kwotę z Celty Vigo). Większe kwoty trzeba było płacić w Bundeslidze. Leroy Sane kosztował 42 miliony funtów, a Ilkay Gundogan ok. 20 milionów mniej.

Największa bomba transferowa wybuchła jednak w drugim klubie z Manchesteru. Czerwone Diabły pobiły trzyletni rekord transferowy Realu Madryt (Gareth Bale za niecałe 100 mln euro) i sprowadziły za 105 mln euro (ok. 90 mln funtów, plus możliwe bonusy) Paula Pogbę, który od mniej więcej dwóch sezonów był najbardziej pożądanym nazwiskiem na rynku transferowym (spośród tych możliwych do wykupienia). Innym spektakularnym transferem United był Zlatan Ibrahimović, któremu skończył się kontrakt z PSG. Innym dużym wzmocnieniem ofensywy Czerwonych Diabłów powinien być sprowadzony z Borussii Dortmund za 35 mln funtów Henrich Mchitarian. Defensywę wzmocnił Eric Bailly (32 mln funtów z Villareal).

Chcąc wrócić do ścisłej czołówki Premier League wielkich zakupów dokonała Chelsea. Oprócz wspomnianego Kante za ponad 30 milionów funtów przyszli Batshuayi (z Marsylii) i David Luiz (z PSG). Około 20 mln kosztował Marcos Alonso (Fiorentina). Nowych graczy wprowadzał do składu będzie nowy menedżer Londyńczyków Antonio Conte. Podobne cele ma Liverpool, który m.in. kupił z Southampton Sadio Mane za ok. 35 mln funtów oraz Wijnalduma z Newcastle za 23 miliony.

Z innych ciekawych transferów warto odnotować przejście Benteke z Liverpoolu do Crystal Palace (26 mln GBP), Bolasie z tego ostatniego do Evertonu (25 mln) oraz Ayewa ze Swansea do West Ham (20 mln).

Sezon 2016/17 zapowiada się niezwykle interesująco. Po jego zakończeniu powinniśmy poznać odpowiedzi na kilka interesujących pytań: Czy angielskie kluby, mimo ciężkich pieniędzy włożonych w nowych piłkarzy wreszcie osiągną sukces w europejskich pucharach? Czy skazany na pożarcie w ubiegłym sezonie Leicester może ponownie utrzeć nosa krezusom i zakończyć rozgrywki w top-4? Czy Josep Guardiola jest naprawdę wybitnym trenerem i będzie w stanie to udowodnić w lidze, w której jego klub nie wystaje tak mocno pod względem kadrowym od konkurencji? Czy Jose Mourinho się skończył, czy jednak stać go wydźwignięcie Manchesteru United z zapaści sportowej? Rywalizacja tych dwóch nielubiących się za bardzo trenerów może w ogóle być jednym z najciekawszych smaczków Premier League w tym sezonie.

Coraz większe pieniądze pompowane w angielską piłkę nie przyczyniły się póki co do wzrostu poziomu sportowego tej dyscypliny w porównaniu z Hiszpanią czy Niemcami. System szkolenia młodzieży, który powinien być podstawowym źródłem zasobów ludzkich w piłce nożnej, wciąż nie dostarcza wystarczającej ilości talentów do klubów Premier League. Anglicy postawili bardziej na sukces biznesowy, który niewątpliwie udało się osiągnąć. Sądzę, że w tym sezonie wciąż będziemy oglądać najbardziej emocjonujące mecze ligowe (spośród pięciu czołowych lig), jednak czołowe ekipy angielskie znów nie sprawdzą się na arenie europejskiej.

Zobacz też:
Premier League

Tagi: premier league | wszystkie

Główny obrazek: Zlatan Ibrahimović w koszulce Manchesteru United. (dom fellowes)

Komentarze

comments powered by Disqus

Najnowsze wpisy

(+ 49 nowszych)

15 maja 2017 (poniedziałek)